Obserwatorzy

poniedziałek, 8 sierpnia 2016

Sierpniowe piękności.

Letnie miesiące zachwycają feerią barw. Sierpień to mój ulubiony miesiąc, w tym mc się urodziłam, ale to nie dlatego uwielbiam ten czas. Lato jest w pełni, temperatury troszku lżejsze i czasem czuć w powietrzu jesień, kwiaty kwitną na całego w szczególności róże, floksy, a także inne piękności rabatowe.







Fioletowe astry wyhodowałam na balkonie, pięknie się prezentują.
Pozdrawiam i dziękuję za komentarze.




środa, 13 lipca 2016

Pamiątka ślubna - odsłona II.

Nadal wyszywam, tylko gdy znajdę chwilę zabieram się za haft. Mam wrażenie, ze różnica kolorów jest znaczna, w szczególności ten ceglany mi tu nie pasuje.
Wyszywam muliną DMC podaną według tabeli w schemacie, nie zamieniałam na Ariadnę więc tu pomyłki nie ma. Nic trzeba wyszywać dalej i mieć nadzieję że po wyszyciu całości wszystko się zgra.
A teraz moja ulubiona część czyli zdjęcia.



Pozdrawiam.




poniedziałek, 11 lipca 2016

Spacerkiem.

Parafia św. Józefa
Rzeszów Staromieście.




Kościół mojego dzieciństwa, mojej pierwszej komunii świętej. Powstał na początku XX w, W późniejszych latach rozbudowywany. Odsyłam do głównej strony Parafii św.Józefa.

A poniżej inwestycja, która została ukończona niespełna rok temu. Przepiękny nowy most Rzeszowski, bardzo lubiany przez fotografów.








sobota, 9 lipca 2016

niedziela, 3 lipca 2016

Pamiątka ślubna.

Powiedzenie szewc bez butów chodzi u mnie się sprawdza. 
14 czerwca obchodziliśmy drugą rocznicę ślubu. Jak się domyślacie do tej pory nie wyszyłam naszej pamiątki. Dość długo szukałam wzoru, który by mnie urzekł. W majowym nr Cross Stitch Collection ukazał się wzór autorstwa Marii Diaz przedstawiający splecione ręce w kolorze sepii.
Większość wzorów na metryczki utrzymana jest w odcieniach brązu, ten także.
Spodobał mi się od pierwszego wejrzenia :)
Oryginał wyszyty na lnie, ja postanowiłam na kanwie. Do lnu podchodzę jak do jeża, trzeba będzie spróbować, podobno to nie takie trudne:)
Tak ma się prezentować po wyszyciu.

źródło: fan page czasopisma Cross Stitch Collection 


A niżej moje początki:


Sobotnie popołudnie spędziłam wyszywając na balkonie wśród kwiatów.


Pozdrawiam:)


środa, 22 czerwca 2016

W rozkwicie.





Biel i fiolet to  moje ulubione zestawienie. Trochę niebieskiego i czasem różowego, a do dopełnienia całości  i trochę zieleni.


Pierwsze kwiaty lobelii, takie delikatne, niebiesko-fioletowe.


Bratki też w ulubionej kolorystyce.



Mój kącik, lubię tu spędzać ranki przy kawie.
Troszkę przemeblowałam, skrzynki znalazły miejsce przy kratce.


Jest i parasol, chroni przed słońcem.


Cynie, z reguły sadzone są w ogrodzie, u mnie też dają radę.
Lubią je różne owady, trochę zostały nadgryzione.



Pozdrawiam i życzę miłego dnia.






poniedziałek, 13 czerwca 2016

Jak wypoczywać na niespełna 2m kw.



Witajcie.
Wciąż drążę temat balkonowy, pewnie już zanudzam w tym temacie.
Jak już pisałam zależało mi na miejscu do wypoczynku na świeżym powietrzu.
Tylko czy w mieście powietrze jest czyste,  stwierdzam że niezbyt, w niedzielne dni kiedy ruch na ulicach jest mniejszy można po wypoczywać, i trochę odetchnąć.
Mój sposób na wypoczynek to dobra książka, akuratnie w kioskach jest pierwszy nr Kolekcji romantycznej Duma i uprzedzenie i coś smakowitego do picia lub zjedzenia, ewentualnie tablet z internetem.
A dla robótkujących , szydełko, druty, haft.
Czasem gdy siostra przyjedzie w odwiedziny, jej córa przebywa na balkonie obserwując ptaszki, kwiaty, trzeba pamiętać tylko o bezpieczeństwie, ponieważ dzieciaki uwielbiają się wspinać na krzesła. W takim przypadku najlepsze jest oko matczyne lub cioteczne :), kocyk i zabranie wszystkich przedmiotów po których maluch może się wspiąć.



Ważny jest także widok z balkonu, u mnie bardzo fajna działka obsadzona orzechem, wiśnią, brzoskwinią i jabłonkami, a do tego fajni niehałaśliwi sąsiedzi, i aż się dziwię że tylko nieliczni sąsiedzi w liczbie 2 tak spędzają czas. Reszta balkonów  pusta, gdzieniegdzie parę kwiatów.
Balkon mieści się na pierwszym piętrze bez sąsiadów z lewej strony za to wysoką lipą, a z prawej odgrodziłam się drewnianą kratką.
Mam zaciszny balkon, choć nie powiem że nie docierają tu miastowe odgłosy.


Najczęściej wypoczywam tu z moim pieskiem, choć przyznam, że były tu wieczory spędzone na długich rozmowach przy lampce wina.

Aby osłonić się przed słońcem przyda się parasol ogrodowy, jakiś dywanik na podłogę, ewentualnie fajna podłoga z desek tarasowych.
I mnóstwo kwiatów !
I dobrze by było mieć towarzystwo :)






Pozdrawiamy !!!






czwartek, 9 czerwca 2016

Ogródek balkonowy.

Mieszkanie w bloku, a do tego w centrum miasta ma swoje zalety i wady.
Do wszystkiego blisko, lecz z drugiej strony ciągły hałas i wrażenie, że nigdzie nie jesteś sama sprawiają, że często bywam rozdrażniona. Lubię spokój i ciszę i czasem chciałabym zamieszkać za miastem, mieć mały domek z przysłowiowym białym płotkiem.
Do takich rewolucji jednak potrzebny jest spory zastrzyk gotówki, a na dzień dzisiejszy zmieniam to co zmienić się da.
Mój blokowy ogródek zmienia się w niesamowitym tempie. 
Ja, która za kwiatami i roślinami w domu nie przepadałam i nie potrafiłam o nie dbać z należytą starannością, sama wyhodowałam od nasionka moje balkonowe kwiaty.
Co prawda dopiero zaczynają sypać kwieciem, mimo to bardzo przyjemnie można wśród nich spędzać czas, popijając kawę i czytając książkę.




Odnowiłam skrzynki po jabłkach, jedna jest zabejcowana na biało, a druga oczyszczona i zalakierowana.







Pozdrawiam.





To nie wszystko! - kliknij starsze posty

To nie wszystko! - kliknij starsze posty